Mój powrót do zdrowia… PIĘKNEGO ZDROWIA!!!

Małe duże rzeczy
11 grudnia 2013
Zdrowa i natauralna słodycz – STEWIA
16 grudnia 2013
Wróć do bloga
Witajcie kochani!
Jakiś czas mnie tu nie było (ponad miesiąc), ale obiecuje, że teraz powrócę na dobre do prowadzenia bloga, a oprócz tego do regularnych treningów i zdrowego odżywiania. Trochę się w moim życiu wszystko pogmatwało… zaczynając od życia w ciągłym biegu, poprzez kontuzje i choroby, na fatalnym samopoczuciu kończąc. Nic jednak nie potrafi wygrać z moją niewątpliwą pasją… 
 
Postanowiłam sobie, że grudzień będzie punktem zwrotnym w mojej dalszej metamorfozie i tak też się stało. Wczoraj całkowicie wymieniłam zawartość swojej lodówki i szafek. Pozbyłam się wszystkiego co do zdrowych nie należało i absolutnie tego nie żałuję. Ponieważ ze względu na kontuzję w dalszym ciągu muszę ograniczać aktywność fizyczną do spacerów i bardzo statecznych treningów postanowiłam, że zacznę jeść nieco lżej. Z tego właśnie powodu w mojej lodówce zagościły głównie warzywa i chude mięso.
Całkiem niedawno wróciłam z kolejnego wyjazdu do Włoch, gdzie przez 11 dni (między 23.11, a 4.12) przeszłam niemal 120 km podczas zwiedzania, a przy okazji spaliłam całą masę kalorii. Tego mi właśnie było trzeba! Niestety nie mogłam pozwolić sobie na bieganie mimo, że zabrałam ze sobą cały ekwipunek, ale obiecałam, że jeszcze to nadrobię.
Wiele z Was w swoich wiadomościach pytało mnie jak po osiągnięciu celu wrócić do normalnego trybu życia. Za każdym razem odpowiadałam, że takie zmiany muszą zachodzić stopniowo, i że każdy produkt należy wprowadzać bardzo powoli do swojej diety, a wszystko to, żeby nie utracić efektów, które uzyskałyśmy. Niestety u mnie zmiany nastąpiły nagle, do tego pojawiły się antybiotyki, sterydy i hormony i inne paskudztwa, po których do dziś nie doszłam jeszcze do siebie, podobnie jak niestety mój żołądek. Może gdybym w między czasie ćwiczyła to utrzymałabym efekty mojego odchudzania. Nic jednak nie jest dla mnie niemożliwe skoro doszłam do tego co już osiągnęłam. Ile przytyłam? Trudno powiedzieć, bo moja waga ze względu na poważne zaburzenia hormonalne waha się o kilka kilogramów dziennie. Przyjmijmy jednak, że jest to około 2-3 kg więcej niż w okresie gdy byłam najszczuplejsza. Wymiary zmieniły się nie znacznie, bo o około 1-2 cm. Najgorzej niestety wygląda w tej chwili mój brzuch, który ciągle jest spuchnięty i wygląda na wzdęty. Oczywiście hormony spowodowały również, że moje piersi powiększyły się o rozmiar lub nawet o dwa co oczywiście odczuwa mój kręgosłup. Co jest dziwne? Wiele osób mówi, że schudłam właśnie teraz czego kompletnie nie rozumiem. Do tego zmagam się jeszcze z cellulitem, którego nigdy nie miałam! Ostrzegano mnie, że hormony mogą tak na mnie działać, ale nic nie mogę niestety na to poradzić.
Jaki jest mój plan? Moim planem jest całkowity brak planu! Chcę w tym momencie zrzucić około 6/7 kg, ale nie wyznaczam sobie żadnego terminu. Wróciłam już do racjonalnego żywienia, a od dziś zaczyna treningi. Nie będę narzucać sobie dużego tempa, bo obawiam się, że mogłabym nie podołać, ale wierzę, że skoro raz się udało to uda się i drugi raz!
Jaka jest moja rada dla tych, których waga stanęła w miejscu lub, którzy zetknęli się z efektem jojo? Nie poddawać się! Jak widać może to spotkać każdego i spotkało również mnie. Zwalczcie wszystkie przeciwności losu i problemy, a życie znów stanie się piękniejsze. Ja chyba jeszcze nigdy tak jak teraz nie potrzebowałam ruchu, treningów, potu.. tego uczucia błogości i szalejących endorfinek! Wiem, że teraz będę znów mogła góry przenosić skoro przetrwałam taki trudny okres w życiu, a efekty będą jeszcze lepsze niż te wcześniej!
Cały czas mocno trzymam kciuki za Was i z niedowierzaniem oglądam zdjęcia z Waszych metamorfoz! 
JESTEŚCIE WIELKIE!!! Tym razem to ja potrzebowałam motywacji i to właśnie Wy mi ją zapewniłyście… 
Chcę nadal walczyć, motywować i pomagać innym, bo dzięki temu czuje się o wiele silniejsza i wiem, że mogę wszystko! 

DZIĘKUJĘ!!! <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *